O mnie

Barbara Gawęda - Badera (ur. w 1969r.) Studiowałam w Instytucie Sztuki Uniwersytetu Śląskiego, Filia w Cieszynie, w pracowni prof. Jerzego Wrońskiego. Zajmuje się malarstwem. Eksperymentowałam z formą i materiałami plastycznymi, m.in. w pracach fakturalnych na desce, jucie. W dotychczasowej twórczości realizowałam kilka wątków tematycznych, podejmowanych w cyklach: „Łazienki”, „Łóżka”, „Znaki”, „Strony”.

O obrazach…

W swoich pracach eksperymentuję z formą i materiałami plastycznymi, m.in. w pracach fakturalnych na desce, jucie. W cyklu obrazów „Kobiety” podejmowałam temat kobiecości w różnych jej aspektach. Postać kobiety pojawiała się w moich pracach, w szkicowo potraktowanej formie, często ograniczonej przestrzenią, stając się symboliczną, ledwie wrysowaną w fakturalną powierzchnię obrazu. Motyw ten przeradza się w późniejszych obrazach w oszczędną formę, stając się „Znakiem” oderwanym od kontekstu płci.
Cykle prac „Łazienki”, „Łóżka” są powrotem do figuratywnych przedstawień, zrezygnowałam w nich z fakturalnego tła, budując przestrzeń za pomocą szerokich plam, podobnie jak wcześniej nie zakrywając dokładnie podobrazia. Kobiety, pozbawione indywidualnych cech, zajmują się prostymi czynnościami: wieszaniem prania, kąpielą, myciem zębów; obnażając „codzienność” pozwalają uczestniczyć w swoim życiu. W pracach z cyklu „Przestrzenie” wprowadziłam obok postaci, ornament, rytm, symbolizujący powtarzalność, sugerujący wątek przemijania obecny „podskórnie” w całej mojej twórczości. Rytm, przenikanie się warstw w obrazach, powraca w pracach „Dywany”, gdzie ornament pozornie tylko spełnia rolę ozdobnika, wnikając w powierzchnię, staje się „skórą” malowanej postaci.
Późniejsze moje prace kontynuują rozważania na temat przestrzeni jako „ramy” wyznaczającej prywatne terytorium, w chaotycznej, przypadkowej rzeczywistości wnętrza. Przedmioty stają się rekwizytami, wśród których funkcjonują osoby, będąc w relacji ze sobą, często przypadkowej. Cykl obrazów „Zdarzenia” będący moją ostatnią realizacją podejmuje na nowo obsesyjny wątek spotkania ze sobą samym.

Najważniejsze wydarzenia artystyczne w których brałam udział to:

W roku 1997 otrzymałam wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Malarstwa Bielska jesień.
W roku 1996 zostałam zaproszona do udział w pierwszej edycji oraz drugiej edycji (1997 r.) wystawy Kobieta o kobiecie, będącej prezentacją twórczości znanych polskich artystek, w Galerii Bielskiej BWA. Nazwisko moje pojawia się w wydawnictwie Sztuka kobiet, pod redakcją Jolanty Ciesielskiej i Agaty Smalcerz, wydanym w roku 2000 przez Galerię Bielską BWA i Centrum Sztuki Współczesnej. W roku 2000 zostałam zaproszona do udziału w projekcie Najgroźniejsze pędzle, będącego prezentacją młodego malarstwa polskiego, którego efektem była wystawa w Muzeum im. Ksawerego Dunikowskiego, Pałac „Królikarnia”, w Warszawie oraz wydawnictwo o tym samym tytule pod redakcją Agnieszki Rayzacher i Katarzyny Świeżak, wydane przez Krajową Agencję Wydawniczą. W roku 2001 wraz z Dariuszem Gierdalem wzięłam udział w wystawie Pytania w pół słowa w Galerii Bielskiej BWA, Bielsko Biała. Wystawie towarzyszył katalog o tym samym tytule zaprojektowany przeze mnie i Dariusza Gierdala. W roku 2007 otrzymałam stypendium w międzynarodowym programie rezydencji artystycznych na Uczelni North Wales School of Art and Design w Wrexham w Wielkiej Brytanii. Prace moje znajdują się w prywatnych kolekcjach oraz zbiorach kolekcji malarstwa współczesnego Muzeum Sułkowskich w Bielsku – Białej.

___________________________________________________________________________

Prasa

Wybrane fragmenty artykułów na temat mojej twórczości:

Fragment artykułu Agnieszki Rayzacher:

„…Barbara Gawęda-Badera tworzy tak, jak żyje – blisko ziemi, a może nawet o ziemi. Jednak przekazuje wszystko za pomocą aktu – wyrwanego, wydobytego z drewna, popiołu i gliny, czasem ledwie zaznaczonego w materiale. (…) Tworzywo, z którego wychodzi kobieta, jest wszechogarniające – ilościowo górujące nad postacią, ta jednak nadaje mu kształt. Niczym figura u Giacomettiego formowana, jak u Sartre, ze zwyczajnej grudki przestrzeni. …”

Wydawnictwo „Sztuka kobiet”, Galeria Bielska BWA - Bielsko Biała i Centrum Sztuki Współczesnej – Warszawa 2000r.

Fragment artykułu Agaty Smalcerz:

„…W nowych pracach artystka rezygnuje z grubego fakturalnego tła, tworzy za pomocą szerokich plam, podobnie jak wcześniej nie zakrywa dokładnie podobrazia. Kobiety w obrazach Barbary Gawędy-Badery zajmują się codziennymi czynnościami: wieszaniem prania, kąpielą, myciem zębów; pozwalają uczestniczyć widzom w swoim życiu. Nie są to autoportrety, szkicowe potraktowanie szczegółów w twarzy pozwala na różne interpretacje i odniesienia. Cykl „Łazienki” ukazuje postacie kobiet w zwykłych czynnościach, stanowi ślad intymności. W „Łóżku” i „Rozmowie” z 2000r. artystka obok kobiety wprowadza postać mężczyzny, dzielącego intymną przestrzeń…”

Wydawnictwo „Pytania w pół słowa”, Galeria Bielska BWA - Bielsko Biała 2001r.

Fragment artykułu z „Gazety Wyborczej” (2001r.) :

„…Bardziej bezpośrednie są płótna Gawęda - Badery. (…) Tym bardziej, że jej dzieła przenoszą nas w świat kobiet. Gawęda - Badera maluje swoje bohaterki przy codziennych czynnościach. O wszystkim mówią tytuły cykli „Łazienki”, „Łóżko” czy „Rozmowa”.

Fragment artykułu w „Trybunie Śląskiej” (2001) :

„…Obrazy Barbary Gawędy - Badery (…) zakomponowane są niewielką ilością elementów, sylwetce kobiety i mężczyzny, towarzyszy jeden lub dwa przedmioty. Właśnie, przez tą oszczędność formy zyskują głębię uczuć i emocji…”

Fragment artykułu z „Super ekspresu”( 2003 r.) :

„…Sylwetki o ledwie zaznaczonych, nieomal kanciastych kształtach (…) Ukazane są w rutynowych codziennych czynnościach: kąpieli, myciu zębów czy upiększaniu przez prozaiczne maseczki z ogórków, by w końcu błysnąć melancholijnym pięknem w rozświetlonej bieli, czerni i błękicie…”

Wydawnictwo „Najgroźniejsze pędzle”, Krajowa Agencja Wydawnicza (Warszawa 2000 r.) :

Fragment tekstu Katarzyny Świerzak : „…Czy to są autoportrety? Postacie stanowią raczej ślad, znak świadomości istniejących ograniczeń, z których artystka usiłuje się wyzwolić. Sylwetkę najczęściej otacza rama, ledwo widoczny prostokątny kontur, lub wyraźną ciężka nisza ( może okno, może drzwi ?) Nawet płynąc w przestrzeni nie uwalnia się całkowicie. Postać choć wyodrębniona konturem wtapia się w tło. Zdarza się, zatraca się w nieokreślonej przestrzeni. Proces powtarzającego się nakładania i odsłaniania przypomina rytm życia. Prace Basi wymagają pozbycia się do nich dystansu, drążenia fragment po fragmencie, podobnie jak artystka drąży ograniczoną materię…”